Czy teraz zapiszemy przyrost czy spadek PKB?

15 Paź    USŁUGI admin
Paź 15

Czy teraz zapiszemy przyrost czy spadek PKB?

Szacowanie wzrostu PKB jest skomplikowanym oraz niełatwym zadaniem. Wymaga uwzględnienia naturalnie nie tylko różnorodnych elementów ekonomicznych, ale również aspektów społecznych, związanych z polityką, jak i nawet kulturowych. Dlatego też wzrost gospodarczy stara się opisać za pomocą specjalnych wskaźników. Najważniejszymi miernikami makroekonomicznymi, syntetycznie opisującymi gospodarkę, będą: produkt krajowy brutto (PKB) oraz produkt narodowy brutto (PNB).





Te elementy służą do podawania stanu koniunktury – pokazują, czy gospodarka się rozbudowuje, lub przeżywa kryzys. Mówi się również, iż PKB a także produkt narodowy brutto są bardzo dobrym określnikiem dobrobytu ludzi (jak wzrasta PKB, społeczeństwo bogaci się, kiedy PKB kieruje się do dołu – społeczeństwo biednieje). Oba wskaźniki mają wielki wpływ na czynione przez rządzących decyzje w obszarze polityki monetarnej, fiskalnej oraz dochodowej, ich skala jest również wzięta pod ocenę przez firmy przy szacowaniu wielkości produkcji.


Produkt krajowy brutto definiuje się jako kompletną wartość wszystkich dóbr i usług, wytworzonych przez ludność w czasie całego roku na obszarze danego kraju. Tymczasem produkt narodowy brutto jest równy PKB skorygowanemu o zarobki mieszkańców danego państwa uzyskiwane poza jego granicami i dochody obcych narodowości pozyskane na terenie danego państwa. Może być określany według równania PNB = PKB + Dn (gdzie Dn – jest to dochód netto z własności poza granica – stanowi różnicę pomiędzy dochodem z własności uzyskiwanymi poza granica i dochodami z własności przekazanymi zagranicy).


Podniesienie wskaźnika produktu krajowego brutto będzie oznaczało poprawienie stanu gospodarki, podniesienie produkcji przemysłowej oraz eksportu, będzie wpływało też na pojawianie się zagranicznych inwestycji. Nic więc dziwnego, iż powiększające się PKB pozostaje dla dowolnej grupy rządzącej powodem do satysfakcji. Nie za każdym razem jednakże wzrost PKB jestwidoczny przez ludzi oraz ma przełożenie na poprawę jakości życia, o czym doskonale świadczą zdania ogromnej większości Polaków. Choć w 2011 roku PKB wzrosło o nieco ponad 4% (a więc – w teorii – o tyle samo wzrósł społeczny dobrobyt), co czwarty rodak uznał, że w minionym roku jego sytuacja materialna uległa pogorszeniu. I pomimo tego że zdaniem rządowych ekspertów to wyłącznie subiektywne (w znaczeniu – nierzetelne) doznania Polaków, ilustrują one fakt, iż produkt krajowy brutto nie pozostaje perfekcyjnym miernikiem społecznego usatysfakcjonowania oraz samodzielnie nie gwarantuje poprawy stopy życiowej. Zresztą o tym, że wzrost PKB potrafi iść w parze ze wzrostem biedy, obrazuje przykład różnych państw, choćby Brazylii.