Bardzo trudne życie polskiego fintechu. Tylko nieliczni mogą zarabiać.

11 Sie    BIZNES admin
Sie 11

Bardzo trudne życie polskiego fintechu. Tylko nieliczni mogą zarabiać.

Efekty przeprowadzonych badań zostałyomawiane”przedstawione w trakcie 28. Forum Ekonomicznego w Krynicy. Brało w tym wydarzeniu udział 170 przedsiębiorstw funkcjonujących na rynku finansowym w oparciu o innowacyjne technologie. O tym, z jakiego powodu lokalnym fintechom bardzo daleko do statusu rekinów przedsiębiorczości, prowadzono dyskusję w trakcie panelu dyskusyjnego „Polski Fintech 2018”.

W jaki sposób prezentuje się średnio statystyczny fintech? Jest to niewielka firma, zatrudniająca najczęściej z mężczyzn. Najczęściej działa w sektorze płatności oraz ma niewielkie biorąc pod uwagę możliwości tego sektora wyniki dochodowe (do 5 mln zł). Wiele firm skupia się na krajowym rynku. Ledwo 15 proc. funkcjonuje na terenie Ameryki Południowej i w Azji. Skąd brane są pieniądze na rozbudowę? Więcej niż połowa fintechów opiera się na finansach własnych, ok. 1/4 ma pieniądze od funduszy VC, reszta wspiera się prywatnymi inwestorami. – Mamy jeszcze wiele do zrobienia – tak komentował wyniki badań Piotr Brewiński.

Tymczasem Paweł Sobkow, pracujący jako prezes BitBay, naszej giełdy walut kryptograficznych, podkreślił opieszałość krajowych przepisów względem rzeczywistości, w jakiej pracują fintechy. Właśnie w związku z tym chociażby giełda BitBay przeniosła się na teren Malty, która jest znana z przyjaznego otoczenia prawnego dla przedsiębiorstw funkcjonujących w zakresie kryptowalut – Chcemy przejrzystych reguł dla tej branży. To warunek, żeby krajowe fintechy miały możliwość się rozwijać – zaznaczył Sobkow. Przy tym dodał, że kwestia ta zmierza ku lepszemu. To między innymi przez stworzenie departamentu innowacji finansowych FinTech przy KNF, na czele którego stanął Artur Granicki.

W okresie wiosennym została powołana także grupa robocza realizująca zadania z zakresu blockhain, która łączy tak pracowników administracji, kluczowych urzędów, NBP, a także wielu graczy na rynku.

Polskie banki wspierają fintechy

Po jakiej stronie tej batalii opowiedziały się nasze banki? Czy są w stanie nadążyć za zmianami technologicznymi w finansach? Jak ocenił Brunon Bartkiewicz, prezes ING Banku Śląskiego, w branży absolutnie nie bywało tak bardzo tłoczno jak obecnie. – Przeróżne podmioty oczywiście pojawiały się, lecz dzisiaj jest ich dużo więcej. Odszuka się jednak miejsce dla każdego – podsumował Bartkiewicz.

Stwierdził też, iż zmienił się charakter działania banków oraz fintechów. – W zasadzie kilka lat wcześniej młode przedsiębiorstwa patrzyły spode łba na bankowców, traktując ich podobnie jak wrogów w docieraniu do klientów. Teraz coraz więcej fintechów stara się współpracować z bankami – podkreślił. Pozostanie na rynku samodzielnie to wielkie zadanie. Jak zaznaczył Bartkiewicz, wkroczenie do sektora jak również wypromowanie nowej firmy pozostaje w miarę proste. Schody zaczną się wraz ze staraniami wykreowania skali. Natomiast utrzymanie jej jest dużym problemem.